|
 |
| | zamek.lublin.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy | | komentarze: 4 |
| Becia | 06/11/2007, 18:54:30 |
|
Byłam tam dzisiaj. Ciekawe rzeczy się tam zachowały, tylko szkoda, że nie mogłam dowiedzieć, co napisał w tym liście...
|
| Becia | 06/11/2007, 18:55:11 |
|
Chciałabym przeczytać ten list...
|
|
Czy chodzi Ci o list leżący na komodzie w dworkowym salonie? Jest to jeden z listów Wincentego Pola do żony. Pol pisze w nim(pisownia oryginalna): Łobarzewski niepowraca dotąd, a ja siedzę jak na szpilkach. Przepatrzyłem nanowo całą okolicę, i czasby już wyruszać dalej, bo chciałbym jeszcze w tym roku zwiedzić przynajmniej część gór Bukowiny, a boję się żeby śniegi nie spadły, co zwykle z końcem lata bywa. Niecierpliwisz się tem moja droga, że ci dużo o drzewach i górach piszę, a mało o ludziach(...)"
Pozdrawiamy i zapraszamy wszystkich do komentowania i zadawania pytań.
|
|
Hello. And Bye.
|
|
|
|
|