Zapraszam cię teraz na wyjątkowe spotkanie herbaciane, w którym uczestniczyli kiedyś samurajowie. Zdejmij buty, zostaw je przed wejściem na podwyższenie i usiądź wygodnie na macie tatami. Następnie zamknij oczy i wyobraź sobie krok po kroku, jak przenosisz się do dawnej Japonii. (muzyka)
Idziesz kamienną ścieżką przez ogród. Jest cicho i spokojnie, a wiatr delikatnie muska twoją twarz i rozwiewa włosy. Stąpając kamień po kamieniu, odnajdujesz drogę do małej drewnianej chatki. To pawilon herbaciany, w którym będziemy pić herbatę w wyjątkowy sposób. Przed samym wejściem do środka myjesz ręce i płuczesz usta, żeby oczyścić swoje ciało i umysł. Wchodzisz przez niewielkie drzwi, więc schylasz nisko głowę, robisz ukłon. Samurajowie czynili to samo, na znak tego, że w środku wszyscy są równi. Co więcej, swoje miecze musieli zostawić przed wejściem, więc wszyscy czuli się bezpieczni.
W końcu jesteś w drewnianej chatce. Możesz otworzyć oczy. Ściany pokryte są delikatnym, japońskim papierem washi. Po lewej stronie jest wnęka, czyli tokonoma, w której wisi zwój z napisem lub obrazem. Zobacz, co przedstawia? To temat całego spotkania, o którym krótko rozmawia się na początku wizyty. Oprócz zwoju mogą stać tam kwiaty w wazonie, czyli kompozycja która nazywa się ikebana, najczęściej związana z porą roku.
Zanim pojawi się herbata, dostajesz słodki przysmak. To dlatego, że herbata którą będziesz pić ma trochę gorzki smak. Ale zanim ją przyrządzimy, spójrz na gablotę pośrodku. Tam znajdują się wszystkie potrzebne naczynia do przygotowania napoju. Gospodarz wykorzystuje je po kolei, ale robi to powoli, z szacunkiem, myśląc nad każdym ruchem. To czas by zostawić za sobą hałas i pośpiech.
Do niewielkiej czarki trafia zielony proszek, zwany matcha. To zielona herbata, która wyostrza umysł, ułatwia skupienie i odpędza senność. Nakłada się ją za pomocą bambusowej łyżeczki, na którą nabiera się proszek z niewielkiego pojemnika zwanego natsume. Dalej, przy użyciu chochelki, gospodarz nabiera wodę z kociołka i dodaje do czarki z proszkiem herbacianym. Następnie odkłada chochelkę na podstawkę i bierze do ręki trzepaczkę, którą ubija proszek z wodą, by powstał napar. Czasem jest gęsty i mocny, a czasem rzadki i lekki. Herbata jest gotowa! Gospodarz podaje ci czarkę. Zwróć uwagę, że nie ma ona uszka, tak jak nasze filiżanki czy kubki do herbaty. Trzeba ją trzymać od spodu dwiema rękami. Dziękujesz delikatnym skinieniem głowy. Przechylasz czarkę do ust, bierzesz kilka spokojnych łyków i kosztujesz herbatę. Następnie obracasz czarkę w palcach, oglądając ją ze wszystkich stron. Być może nie jest ona idealna, ma nierówne ścianki, spękania, ale w tej niedoskonałości jest piękna.
Kiedy wszyscy goście wypiją herbatę, ceremonia dobiega końca.
Dla samurajów nie było to zwykłe picie herbaty. Był to trening spokoju, skupienia i koncentracji. Uczyli się także, że każda chwila jest wyjątkowa i już się nie powtórzy. Pewnie dlatego, że w każdym momencie mogli stracić swoje życie. Siedząc tutaj na tatami, możesz zrobić to samo. Weź spokojny oddech… rozejrzyj się… i spróbuj zapamiętać tę chwilę.